czwartek, 28 lipca 2016

Kolorowanki dla dorosłych - relaks, dieta i dekoracje wnętrz

W roku 2015 najlepiej sprzedającą się książką na platformie Amazon w Wielkiej Brytanii była kolorowanka dla dorosłych: "Królestwo Zwierząt" autorstwa Millie Marotty (więcej o tym w moim poprzednim wpisie "Co czytają Anglicy?" - KLIKNIJ). Rynek zalany został przez różne wersje kolorowanek - do wyboru, do koloru... I ja padłam "ofiarą" powyższych, za sprawą mojego męża, który zakupił mi mój pierwszy obrazkowy zbiór. Książkę dostałam, ponieważ na okładce czarno na białym (czy właściwie biało na czarnym...) napisane jest, że jej celem jest relaks. Mój mąż stwierdził, że mi się przyda i oderwę się trochę od pracy. Na mnie ma nieco odwrotny efekt: gdy już zacznę wypełniać kolorami jedną planszę, muszę skończyć - czasami siedzę do północy z pudełkiem cienkopisów... Ale i tak to lubię. Oto kilka pomysłów na to, jak wykorzystać "dorosłe" kolorowanki: 




wtorek, 19 lipca 2016

Ciekawa mieszanka - blogowe wpisy dla każdego

Tak mało czasu, tak wiele rzeczy do zrobienia... W końcu jednak postanowiłam przeznaczyć parę minut na zebranie kilku ciekawych wpisów, które znalazłam na przestrzeni ostatnich tygodni. Od jakiegoś czasu już zauważam, że blogi z powodzeniem mogą zastąpić kolorowe czasopisma i gwarantują dobrą lekturę - coś dla każdego. Z przyjemnością więc rekomenduję i "podaję dalej" bardzo różne wpisy (kolejność przypadkowa). 

Źródło obrazu

sobota, 16 lipca 2016

Goniec Polski - moje felietony

Mam przyjemność zakomunikować wszystkim, którzy czytają tego bloga, że ostatnio zaczęłam pisać felietony dla wersji online polskiego tygodnika wydawanego w Londynie - "Gońca Polskiego". Jego nakład wynosi 40 000 egzemplarzy, zaś sam tytuł istnieje już od 14 lat - ostatnio właśnie obchodził swoje urodziny, gdyż powstał 12 lipca 2002 roku. Goniec Polski jest też jedną z pierwszych publikacji, która w zeszłym roku opublikowała wywiad dotyczący serii książek Qwerty'ego (KLIKNIJ TUTAJ). A oto pierwsze felietony mojego autorstwa, które znaleźć można na powyższym portalu: 


czwartek, 14 lipca 2016

Ciotka Adela wariuje - fragment powieści "Qwerty: Więzi rodzinne" (TOM IV)

Gdy ciotka Adela Gibble, zwykle skrzywiona, patykowata krewna Qwerty'ego jest miła i robi swojemu siostrzeńcowi wyszukane śniadanie, zwiastuje to tylko kłopoty... Oto krótki fragment czwartej części przygód Qwerty'ego Seymore'a ("Qwerty: Więzi rodzinne"). Zapraszam - i miłego czytania! :) 


środa, 13 lipca 2016

"Qwerty: W Stronę Słońca" TOM V - Zapowiedź

Trzeba się cenić, tak? Podobno im coś jest droższe, tym lepsze... Tylko czy  na pewno? I czy ma to odniesienie do sztuki, muzyki, literatury? Można nad tym dyskutować godzinami, ale lepiej przeczytać dobrą książkę lub posłuchać ulubionych utworów. I jeśli już mowa o książkach, to dodam, że własne zdecydowałam się opublikować jako ebooki całkiem za darmo. Decyzję tę podjęłam we wrześniu 2015 roku - od tego czasu ściągnęliście je już prawie 2000 razy (mimo, że darmowe). Cieszę się, jeśli dostarczyłam Wam trochę rozrywki. Na tym jednak nie koniec - z przyjemnością oznajmiam, że piąta, ostatnia część pierwszej serii o Qwertym, pt. "Qwerty: W Stronę Słońca", ujrzy światło dzienne już 1 sierpnia, czyli ZA DWA TYGODNIE. Szczegóły poniżej: 

Qwerty

wtorek, 12 lipca 2016

"Przypadkiem" - część 4 (opowiadanie)

I tak dotarliśmy do ostatniej, czwartej części opowiadania, w którym Nat trafia do Nieba. Poniżej - zakończenie historii, takie sprzed 13 lat. Nigdy nie miałam zbyt romantycznego usposobienia (chyba, że w koncepcie werterowskim; przez jakiś czas taki "romantyczny" wizerunek świata mi się jawił...), ale od czasu do czasu najwidoczniej i takie zakończenie musiałam napisać. Zresztą, przekonajcie się sami. Zapraszam! :)

Obraz STĄD

niedziela, 10 lipca 2016

"Przypadkiem" - część 3 (opowiadanie)

Co robić, gdy nagle człowiek znajduje się w próżni, a jedyna droga naprzód wiedzie przez dziwne przeszkody? Cóż, trzeba zagryźć zęby i iść przed siebie, nawet, gdy na samym końcu na mównicę wstępuje mały, ubrany na biało człowiek witający tłum u bram Nieba. Pozostaje tlko odebrać mapę i kupon na skrzydła... Taki to pomysł na opowiadanie miałam ponad 10 lat temu. Poniżej publikuję trzecią część historii, gdzie główny bohater, Nat, trafia do bram Niebios. Kogo tam spotka? Przekonajcie się sami... 

Obraz STĄD

czwartek, 7 lipca 2016

"Przypadkiem" - część 2 (opowiadanie)

Oto druga część opowiadania zatytułowanego "Przypadkiem" (tytuł przypadkowy...). Nasz główny bohater, Nat, dociera w końcu do celu. To jednak wcale nie koniec... Pierwsza część dostępna jest TUTAJ - LINK. To jedno ze starych opowiadań - napisanych około 2003 roku, czyli - mnie samej trudno w to uwierzyć - ponad 13 lat temu! Zapraszam i mam nadzieję, że Was zaciekawi. 

Obraz pochodz STĄD (link)

środa, 6 lipca 2016

"Przypadkiem" - część 1 (opowiadanie)

Jak wspominałam w poprzednim moim poście, niedawno odnalazłam kilka moich starych opowiadań - takich z początków poprzedniej dekady... Odgrzewając je jak gołąbki (a kto nie lubi gołąbków?), ze sporą dozą satysfakcji zagłębiłam się w mini-światy wykreowane kiedyś-tam pod wpływem szalonego natchnienia, które ma w zwyczaju uderzać w potylicę jak cegłówka. I nabrałam ochoty, by podzielić się nimi na blogu. Perwsze opublikowane opowiadanie, "Spotkanie nad jeziorem", znaleźć możecie TUTAJ. Dzisiaj przedstawiam Wam kolejne pismactwo z cyklu Starocie: historię Nata, zatytułowaną "Przypadkiem", w której to główny bohater maszeruje do Nieba. Czy odbierze swój kupon na skrzydła? Przekonajcie się sami... Oto część pierwsza opowieści: 

Obraz pochodzi ze strony: mifotoart.flog.pl 

niedziela, 3 lipca 2016

"Spotkanie nad jeziorem" - opowiadanie z 2003 roku

Szperając w mojej skrzynce pocztowej sprzed lat, przez przypadek znalazłam bardzo starą wiadomość, którą wysłałam sama do siebie. A w niej... Zapomniane opowiadania! Zaraz ściągnęłam załączniki i ze sporą dozą ciekawości oraz śmiejąc się zdrowo, zagłębiłam się w lekturę historii, które wymyśliłam ponad dekadę temu. Postanowiłam też się nimi z Wami podzielić. Zaczynam od mojej ulubionej opowieści, która stała się inspiracją dla książki zatytułowanej "Little Bea" czyli "Mała Bea" (więcej o tym tomie TUTAJ oraz TUTAJ). Opowiadanie to napisałam - jak sugeruje data pod dokumentem - dokładnie 3 stycznia 2003 roku. Poznajcie To i trytonowatego stwora iminieniem Biskup...

Obraz STĄD

piątek, 1 lipca 2016

Emocje piłkarskie - Polska vs Portugalia

Piłka nożna jest dla mnie jak woda na Marsie - podobno istnieje, ale nie mam zamiaru się w niej kąpać. Wczoraj jednak, po tym jak osiłek Lewandowski strzelił gola w drugiej minucie, poddałam się, otworzyłam butelkę czerwonego wina, przygotowałam przekąski i  wraz z mężatym (który normalnie również ignoruje zmagania futbolowe) siadłam przed ekranem, by oglądać mecz Polska vs. Portugalia. 

Mecz Polska vs Portugalia, 30.06.2016

sobota, 25 czerwca 2016

Nie samymi książkami człowiek żyje - cz.3: muzyka na siłownię

Ok, na siłownię raczej nie chodzę - posiadam za to w domu steper, taki duży, firmy Reebok, który powoli wykańczam. Zipie to to i sapie, a ja uparcie go męczę, niemal codziennie. Jest to wysiłek raczej średni, ale też potrafi dać w kość, jak się tak odpowiednio ustrojstwo ustawi - to jak biec pod górę z worem kamieni... Trening żołnierzy Ghurka, tak sobie żartuję... W połączeniu z nowymi słuchawkami, które cudownie przenoszą mnie do innego wymiaru, to moja ulubiona czynność w ciągu całego dnia. Bez muzyki nie byłoby bowiem prawdziwej przyjemności ze sportu, moim zdaniem. A oto kilka ulubionych moich utworów, które motywują mnie do tych ekstra 20 minut. Oto moja lista (numeracja przypadkowa): 

Obraz STĄD

piątek, 24 czerwca 2016

Selfie

Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne twierdzi, że częste robienie sobie zdjęć, czyli tzw. "selfie", jest oznaką problemów umysłowych. Sporo ludzi zginęło właśnie przez to - nie wiem jak, ale wyobrażam sobie, że np. tracąc równowagę i spadając z klifu (ale z uśmiechem). Podobno to częstsza przyczyna zgonów niż ataki rekinów. Wyposażona w powyższą wiedzę, postanowiłam pozwolić sobie jednak na trochę szaleństwa i poniżej zamieszczam moje własne "selfie". Mam jednak do tego powód...

To tylko mina na potrzeby mojego "selfie".
Jak widać, nie mam w tym dużo doświadczenia,,,

czwartek, 23 czerwca 2016

Nie samymi książkami człowiek żyje - cz.2: nowe nuty

Ciekawe jak zakup gadżetu - w moim przypadku słuchawek (Arena) - może pomóc odkryć całkiem inne horyzonty. Od kilku dni odkrywam na nowo moje ulubione piosenki, w nowym brzmieniu - zdaje się, że otacza mnie chmura dźwięku... Oprócz tych starych kawałków zabrałam się jednak także za kilka nowych i znalazłam takie, które mnie zaciekawiły, zauroczyły i/lub wciągnęły (a to zdarza się najczęściej, gdy mam do czynienia z czymś, czego ja sama za żadne skarby świata nie potrafię robić - do tworzenia muzyki mam dwie lewe ręce...). Może i Wam się spodobają. Oto moja lista:



środa, 22 czerwca 2016

Nie samymi książkami człowiek żyje - cz.1: stare przeboje

Kupiłam nowe słuchawki. Były w promocji - ostatnia para, prawie za połowę swojej ceny i jakoś tak na mnie patrzyły... Jesteśmy bezprzewodowe, mówiły. Działamy na Bluetooth. I jesteśmy czarne, świecące. Halo! No i się przekonałam. Rezultat? W tym momencie otacza mnie morze dźwięku, które od kilku dni przywołuje mimowolny uśmiech na moją twarz. Tak, ogłuchnę na starość, ale może to i lepiej. Nie będę słyszeć o żadnych strasznych i głupich rzeczach, które dzieją się na świecie, jak Donald Trump, poczynania polskiego rządu i wojna w Syrii. A na chwilę obecną zakup ten widzę jako świetną okazję do "odświeżenia" kilku starych utworów, od których ostatnio nie mogę się oderwać. Oto moja lista: 

Obraz STĄD

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Brexit i kultura, czyli to, o czym się nie mówi

Europejska społeczność z klubu UE jest jak grupa 14-latków przy ocalałym z lat 90-tych trzepaku, z których każdy próbuje wepchać się na najwygodniejszą barierkę. Każdy ma najfajniejsze adidasy, na jakie ich stać oraz pomysły na to, jak wydać kieszonkowe. Czasami pozwalają mniej fajnym dzieciakom bawić się z nimi - nawet tym, którzy zamiast adidasów mają podarte sandały. A teraz jeden z tych lepiej sytuowanych, ze stałym miejscem na środku barierki, grozi że weźmie swoje gadżety, swoje składkowe i pójdzie do domu... 

Ilustracja: Jasper Rietman. Źródło: The Guardian

piątek, 17 czerwca 2016

Czy dzieci mogą pić alkohol i od kiedy?

W czwartej części przygód Qwerty'ego, gdy rodzina Sandbanksów wraz z głównym bohaterem wyjeżdża na wakacje do Francji, ma miejsce scena, gdzie 15-letni Qwerty i Ange, w tym samym wieku, siedzą w restauracji z rodzicami, Johnem i starszymi kolegami, zadowalając się sokiem zamiast alkoholu... I słusznie - w większości europejskich krajów alkohol mogą spożywać legalnie tylko ci, którzy ukończyli 18 lat. Są nieliczne wyjątki, jak Malta, gdzie 17 lat uznawane jest za "legalny" wiek. Czy można jednak pozwolić spróbować dziecku alkoholu wcześniej? I jeśli tak, jakie będzie to miało konsekwencje? 

Obraz stąd

czwartek, 16 czerwca 2016

"Qwerty: Więzi Rodzinne", czyli co się stanie w czwartej części?

Powieść "Qwerty: Więzi Rodzinne" (TOM IV) dostępna jest już w formie darmowego ebooka na stronie beezar.pl. LINK TUTAJ. Zapraszam wszystkich, którzy śledzą przygody chłopca. A dla tych, którzy jeszcze nie poznali Qwerty'ego, oto krótkie podsumowanie historii: 

Qwerty: Więzi Rodzinne
"Qwerty: Więzi Rodzinne" (TOM IV) Autor: Monika Szostek

wtorek, 14 czerwca 2016

Qwerty: Więzi Rodzinne Tom IV

Już wkrótce ukaże się w druku czwarta część przygód Qwerty'ego Seymore'a, zatytułowana "Qwerty: Więzi Rodzinne". Poniżej prezentuję okładkę najnowszej książki - opublikowana zostanie jak zwykle na platformie Amazon. 

Qwerty: Więzi Rodzinne
Okładka czwartej części sagi o Qwertym - "Qwerty: Więzi Rodzinne"

piątek, 10 czerwca 2016

Od Tennysona po medycynę, czyli Elizabeth Garrett jako pierwsza kobieta-lekarz w Wielkiej Brytanii

Wczoraj były urodziny niejakiej Elizabeth Garrett Anderson (9 czerwca 1836 - 17 grudnia 1917). Dzięki swojemu uporowi, sile przebicia i inteligencji dama ta została pierwszą kobietą lekarzem we Francji i jako pierwsza otrzymała kwalifikacje medyczne w Wielkiej Brytanii. Została też pierwszym na wyspach burmistrzem-kobietą, w Aldeburgh. Postanowiłam wspomnieć o tej pani z jednego powodu: była jedną z tych osób, która zmieniła świat. A wszystko zaczęło się oczywiście od... książek. 

Elizabeth Garrett
Elizabeth Garrett w latach 60-tych XIX wieku