Gusta muzyczne są jedną z najbardziej subiektywnych rzeczy na tej planecie - osobiste jak religia, niestabilne jak lawa w wulkanie i wywołujące równie silne reakcje jak odcinek nr 10098741 "Mody na Sukces" (kochasz lub nienawidzisz...). Dlatego też z chęcią poznaję muzyczne przeróbki, wychodząc z założenia, że nie ma złych piosenek, tylko kiepscy wykonawcy. Dzisiaj chcę Wam przedstawić cztery "covery", które w oryginale sprawiają, że mam ochotę - za przykładem pewnego znanego malarza - odciąć sobie uszy, podczas gdy w wersji innego artysty stały się moimi ulubionymi utworami. Oto one:
| Image by VerticalStripe |




